DARY JESIENI

„Idzie lasem pani Jesień,

Różne dary w koszu niesie…”

 „Dary Jesieni”– pod takim hasłem 17.09.2016 roku w Parku Klubu Sportowego Gwardia spotkaliśmy się znowu, spragnieni zabawy, śmiechu, swojego towarzystwa, my- emeryci policyjni  z Koła nr 2, emeryci wojskowi z Koła nr 16 i zaproszeni przez nas goście. Na powitanie każdy otrzymał emblemat z datą i hasłem przewodnim całej imprezy.

Zebranych przywitała jak zwykle ciepło z pięknym uśmiechem nasza kochana, niezastąpiona Basia Milej i od razu zaprosiła do wzięcia udziału w konkursie strzeleckim.  Nad bezpieczeństwem i właściwym przebiegiem zawodów czuwał sędzia.  Dbając o przestrzeganie regulaminu i udzielając fachowego instruktażu obsługi pistoletu sportowego zaskarbił sobie łaski pań i szacunek panów.

W następnym konkursie także użyto broni- tym razem białej. Wykorzystano noże, ach tam noże, to były maleńkie nożyki, dzięki którym można było popisać się umiejętnością takiego obierania jabłka, aby obierzyna była jak najdłuższa. Zawodnicy z zawziętymi minami, skupieni na zadaniu walczyli jak lwy o każdy centymetr. Wygrał kolega z koła wojskowego. Dumny jak paw odebrał nagrodę z rąk Basi.

W przerwach pomiędzy konkursami, przy stołach ustrojonych w jesienne dary ( dekoracją zajęły się Henia, Basia, Mirka) mogliśmy rozkoszować się wspaniałą grochówką, pysznymi plackami ziemniaczanymi, że nie wspomnę o szaszłykach, grillowanej karkówce, czy rozpływającym się w ustach serniku. Dla koneserów smaku były wielkie pajdy chleba z aromatycznym smalcem. Pychota!

Prawdziwym hitem wieczoru okazał się konkurs na najciekawszą rzeźbę z ziemniaka. Nie wiedzieliśmy, że wielu naszych kolegów i koleżanek ma prawdziwy talent- jeż z papierosem w pyszczku, ORP Orzeł, głowa ludzika (cudowna), wreszcie przepięknej urody muchomor otoczony mchem z zielonej bibuły, to nasze dzieła. Sesji zdjęciowej nie było końca!

Najtrudniejsze zadanie  postawiono jednak przed zawodnikami, którzy musieli wykazać się dużą wiedzą z zakresu ogrodnictwa i zapisać  w określonym czasie jak najwięcej nazw warzyw. Zwyciężczyni podała ich ponad dwadzieścia. Brawo!

Piękna, ciepła noc, miła atmosfera, dobra muzyka i kochana Basia, która pierwsza zaczynała pląsy i zachęcała wszystkich do tańca, oto obraz piątkowego spotkania. Jakże szybko mija czas w dobrym towarzystwie, tym bardziej, ze było co wspominać, bo przecież całkiem niedawno wróciliśmy z podróży po Bałkanach. Ale to już inna opowieść.

Tekst : Bogusia Momot
Zdjęcia : Eugeniusz Czerwiński