GWARDYJSKA PYRA

GWARDYJSKA PYRA, czyli szóste spotkanie z ziemniakiem…

…miało miejsce w sobotę, 19 września 2015 roku. Jak z tytułu wynika,  w obiektach gościnnej i przyjaznej „Gwardii” przy ul. Strzeleckiej. Nie zawsze spotkanie z ZIEMNIAKIEM lub KARTOFLEM bywa przyjemne, ale to było

F A N T A S T Y C Z N E !

I trwało aż do niedzieli, bo ostatni ziemniaczani goście park piknikowy opuścili głęboko po północy. A trzeba przyznać, że wieczorna a potem nocna temperatura sprzyjała Ziemniaczkom – czyli gościom,  oraz ziemniakom – obecnym w postaci placków czy rzeźby. Gości dodatkowo rozgrzewała dobra muzyka porywająca do tańca indywidualnie i zbiorowo, napoje gorące (procentowe też), wzmacniały pożywne dania. Były konkursy i gry sportowe.
A nawet ciekawe opowieści, rzecz jasna dotyczące ziemniaka. Konkurs  na pieczątkę – odcisk wyrzeźbiony w ziemniaku i do niego nawiązującym tematem, degustacja nalewek, rzucanie piłeczką do celu. No i zgodnie z tradycją –  konkurs strzelecki. Uczestnicy otrzymali bardzo fajne nagrody ufundowane m.in.  przez Prezesa  KS „Gwardia” (puchary), oraz licznych sponsorów, którzy    o nas pamiętają i wspierają rzeczowo organizowane spotkania. A że są skromni, pragną pozostać anonimowi. Kochani, dziękujemy Wam i prosimy – bądźcie  z nami nadal. Ale wracając do spotkania: można snuć relację nadal, tylko po co? Niedopowiedziane niechaj stanowi zachętę do uczestnictwa następnym razem.  A kto w sobotę nie był, niechaj żałuje. I pamięta, że szósty raz będziemy bawić się z ziemniakiem za rok. Zapraszamy !
Przepraszam, że na koniec o tym, kto był organizatorem. A było nim Koło Wojskowych nr 16 i Koło SEiRP nr 2. Uczciwie przyznaję, iż Wojskowi organizacyjnie  „grali pierwsze skrzypce”. Wielkie brawa za pomysły, scenariusz, muzykę. Pięcioletnia współpraca obydwu Kół zaowocowała smacznie. A za rok  – jestem przekonana – przyjmie postać znakomitej  k o n f i t u r y.

Czego Państwu i sobie życzę.

Tekst: Zofia Der

Foto: Eugeniusz Czerwiński